Wybór sprowadza się do tego, jak chcesz morsować. Beczka sprawdzi się, jeśli cenisz oszczędność miejsca i krótkie, intensywne wejścia. Balia wygrywa, gdy chcesz równomiernego zanurzenia, dłuższego pobytu i mniejszego ryzyka przy wyjściu. Nie ma jednego słusznego naczynia – jest tylko takie, którego użyjesz regularnie i bezpiecznie. Najgorszy błąd to kupić dużą balię, a potem stać w niej po kolana i nazywać to morsowaniem.