Głębokość ustal przy podłodze, w połowie i pod sufitem. Uważaj na grzejniki, rury, kable, gniazda i włączniki. Zmierz, jak daleko wystają od ściany, i na jakiej wysokości się kończą. Zaznacz też listwy przypodłogowe i karnisze — zabudowa od podłogi do sufitu musi je obejść albo zostać odsunięta od ściany. Zmierz odległość od ściany do przedniej krawędzi każdej przeszkody. Jeśli tego nie zrobisz, regał o standardowej głębokości może nie stanąć na swoim miejscu.
Zacznij od szerokości. Nie mierz tylko przy podłodze, bo ściany rzadko są równoległe. Zmierz szerokość w trzech poziomach: około 10 cm nad podłogą, w połowie wysokości i 10 cm pod sufitem. Zapisz każdy wynik i weź pod uwagę najmniejszy. To on decyduje o tym, jak szeroka może być zabudowa. Ten sam pomiar powtórz w dwóch skrajnych miejscach wnęki, jeśli regał ma stanąć między ścianami, a nie na całej długości pomieszczenia.
Do cięcia wzdłużnego użyj piły ręcznej o drobnych zębach albo wyrzynarki z brzeszczotem do laminatu. Prowadź narzędzie od strony dekoracyjnej, powoli i bez nacisku. Jeśli panel ma grzbiet z HDF, przetnij go najpierw nożem, żeby nie szarpał krawędzi. Po cięciu sprawdź, czy krawędź jest prosta — przyłóż linijkę i przejedź palcem po całej długości.
Wysokość, głębokość i przeszkody, o których łatwo zapomnieć Wysokość mierz od najwyższego punktu podłogi do najniższego punktu sufitu. W starych budynkach różnice potrafią sięgać kilku centymetrów. Jeśli wylewka jest nierówna, połóż łatę lub poziomnicę i sprawdź, gdzie jest najwyżej. Do pomiaru wysokości użyj sztywnej miarki albo łaty, nie miękkiej taśmy, która pod własnym ciężarem potrafi się wygiąć. Zmierz wysokość przy obu ścianach, między którymi stanie regał, i w środku. Najmniejszy wynik jest wiążący.
Sprawdź kąty. Przyłóż w narożnikach duży kątownik albo użyj dwóch łat. Ściana może być odchylona od pionu, a sufit opadać. Zmierz odległość od ściany w kilku punktach na różnych wysokościach — jeśli wartości rosną lub maleją, zabudowa wymaga docięcia na miejscu albo pozostawienia komory technicznej. Nie zakładaj, że kąt prosty istnieje, bo na rysunku wygląda dobrze.
Przed przyklejeniem przyłóż szybę na sucho i sprawdź, czy nic nie blokuje: krawędź płyty, pokrętła, zawiasy szafek. Zaznacz ołówkiem dolną i górną krawędź, zdejmij panel i klej nakładaj punktowo lub w pasach, zależnie od instrukcji. Po przyklejeniu podtrzymaj panel taśmą przez dobę. Nie myj go przez pierwszy tydzień, a później używaj środków bez amoniaku i ostrych ścierniw. Szklany panel jest trwały, ale źle zamontowany potrafi pęknąć w pierwszych tygodniach — właśnie dlatego warto stracić godzinę na pomiary.
Najlepsze miejsce na pojemny mebel to ściana dłuższa, ale nie ta, przy której otwierają się drzwi wejściowe. Jeśli drzwi otwierają się do środka, ich skrzydło zakreśla łuk — odłóż od niego co najmniej 10 cm zapasu. Wtedy szafa może stać wzdłuż dłuższej ściany i nie blokuje wejścia. Drugi typowy błąd to szafa głęboka na 60 cm wstawiona w poprzek. W wąskim przedpokoju taka bryła wygląda jak słup i wymusza chodzenie bokiem. Lepiej wybrać głębokość 35–40 cm i zawiesić drążek równolegle do ściany, a nie prostopadle do niej.
Pomiar pod zabudowę od podłogi do sufitu wybacza mniej błędów niż zwykły mebel. Regal na wymiar nie ma nóg do regulacji ani szczelin, które można zamaskować listwą. Jeśli podasz wymiary o centymetr za duże, nie wejdzie. Jeśli o centymetr za małe, zostanie szczelina, której nie da się ukryć. Dlatego mierzy się nie jeden raz, ale w kilku miejscach, a wynik zapisuje razem z informacją, gdzie dokładnie wykonano pomiar.
Wysokość mierz przy obu ścianach bocznych, od podłogi do sufitu. Sprawdź też, czy sufit jest poziomy — w blokach z lat sześćdziesiątych różnice sięgają kilku centymetrów. Jeśli podłoga jest wypoziomowana tylko w jednym miejscu, a przy ścianie opada, szafa stanie krzywo i szczelina pojawi się przy suficie. Wtedy albo poziomujesz podłoże, albo projektujesz zabudowę z regulowanymi nóżkami i maskownicą górną.
Pomiar wnęki pod zabudowę szafy wygląda banalnie, dopóki nie okaże się, że korpus wchodzi na siłę albo zostawia szczelinę na palec. Problem prawie nigdy nie leży w szafie, tylko w założeniu, że wnęka jest prostokątem. Ściany odchylają się od pionu, tynk jest grubszy w narożniku, a podłoga ma spadek. Dlatego mierzy się nie „szerokość wnęki”, ale kilka konkretnych odległości w różnych miejscach.
Zamiast jednej szafy od podłogi do sufitu rozważ zabudowę dzieloną: do wysokości 120 cm szuflady i półki na buty, powyżej wieszak i półki na rzadziej używane rzeczy. Górna część szafy nad drzwiami to miejsce na walizki i sezonowe obuwie. Pamiętaj o wentylacji — zamknięta szafa na buty bez szczelin szybko zaczyna nieprzyjemnie pachnieć.