Sama konfiguracja sprowadza się do trzech kroków. Najpierw dodaj czujnik do aplikacji producenta i nadaj mu nazwę, której faktycznie będziesz używać — na przykład „czujnik w kuchni”, a nie „device_04″. Potem w aplikacji asystenta włącz odpowiednią umiejętność lub integrację i zaloguj się na to samo konto. Na końcu przypisz czujnik do pomieszczenia. Nazwa ma znaczenie, bo asystent rozpoznaje urządzenia po słowach, a nie po adresach. Krótka, jednoznaczna nazwa ogranicza pomyłki przy wydawaniu poleceń głosowych.
Wilgoć i owady – dwa największe wrogowie Po praniu i wysuszeniu rzeczy muszą być idealnie suche. Wilgoć to zaproszenie dla pleśni i nieprzyjemnego zapachu. Nie pakuj ich do worka od razu po wyjęciu z suszarki – daj im kilka godzin na przewietrzenie. Do przechowywania używaj bawełnianych worków lub przewiewnych pudeł. Plastikowe torby na śmieci czy worki próżniowe sprawdzają się tylko przy krótkim przechowywaniu, ale przy dłuższym mogą zatrzymywać wilgoć i dusić tkaniny. Zamiast kostek na mole, które mają silny zapach, postaw na lawendę w woreczkach lub cedrowe krążki. Mole nie znoszą światła i ruchu powietrza, dlatego nie upychaj rzeczy zbyt ciasno.
Porządek nie oznacza sterylności. Chodzi o to, by na wierzchu nie leżały rzeczy, które przypominają o pracy, rachunkach czy kłopotach. Ubrania chowaj do szafy, dokumenty wynieś do biura, a jeśli nie masz osobnego pokoju, przeznacz jedną szufladę na rzeczy “do ogarnięcia” i zamykaj ją na noc. Rośliny w sypialni są w porządku, o ile nie stoją w miejscu, gdzie przewracasz się w nocy. Zapachy: lawenda, rumianek czy drzewo sandałowe działają relaksująco, ale tylko wtedy, gdy nie są zbyt intensywne. Kropla olejku na podstawce wystarczy.
Co realnie możesz zrobić głosem, a czego nie Asystent nie zastąpi syreny. Nie licz na to, że głośnik obudzi domownika tak skutecznie jak alarm z 85 decybelami. Głosowo sprawdzisz status czujnika, historię zdarzeń, poziom baterii, a w niektórych konfiguracjach także uzbroisz lub rozbroisz tryb nocny. Ogłoszenia alarmowe zależą od modelu i regionu — jedne systemy je obsługują, inne nie. Sprawdź to w dokumentacji, zanim polegniesz na funkcji, która nie zadziała w krytycznym momencie.
Nie przenoś wszystkich roślin w jedno ciemne miejsce. Rośliny światłolubne w półmroku przez dwa tygodnie zgubią liście i będą się ciągnąć. Lepiej pogrupować je według potrzeb: te lubiące słońce zostaw na jaśniejszym stanowisku, ale nie w pełnym skwarze, a cieniolubne przenieś dalej od okna. Ziemia powinna być wilgotna, nie mokra. Sprawdź palcem na głębokości dwóch centymetrów — jeśli jest sucho, podlej; jeśli mokro, zostaw i sprawdź ponownie nazajutrz.
Dywan, zasłony, poduszki – kolejność ma znaczenie Największy błąd to kupowanie dywanu pod wymiar mebli, a nie pod wymiar przejść. Dywan powinien wchodzić pod przednie nogi kanapy i foteli, a nie kończyć się równo z ich krawędzią. Zbyt mały dywan wygląda jak wyspa i pogłębia chaos. Warto też sprawdzić wysokość runa: przy małych dzieciach i zwierzętach krótkie runo lub płaski splot znacznie łatwiej utrzymać w czystości. Zasłony mierzy się od karnisza do podłogi lub do parapetu, pamiętając o zapasie na fałdy. Tkanina o szerokości zbliżonej do szerokości okna po zawieszeniu będzie wyglądać jak rozciągnięty arkusz – potrzebne są co najmniej dwie szerokości na jedną stronę.
Zacznij od łóżka. Powinno stać możliwie stabilnie, najlepiej głową do ściany, ale nie bezpośrednio pod oknem, jeśli hałas z zewnątrz jest stały. Sprawdź materac: jeśli po nocy budzisz się z bólem pleców albo zapadasz się w jednym miejscu, to znak, że trzeba go wymienić lub obrócić. Pościel z naturalnych tkanin, takich jak bawełna, len czy bambus, lepiej odprowadza wilgoć niż syntetyki. Pierz ją w temperaturze podanej na metce, bez silnych perfum — zapach proszku może budzić, jeśli jest intensywny.
Ostatnia rzecz: nie próbuj upchnąć w sypialni pełnego stanowiska pracy z dwoma monitorami, drukarką i segregatorami. Do pracy wystarczy blat, krzesło, lampka i jedna półka na dokumenty. Reszta sprzętu należy do innego pomieszczenia. Jeśli biurko ma służyć głównie do nauki lub krótkich zadań, wybierz model, który po złożeniu ma głębokość kilkunastu centymetrów. Dzięki temu sypialnia przez większość dnia pozostaje sypialnią, a nie biurem z łóżkiem w kącie.
Zacznij od funkcji, nie od koloru. Zastanów się, czy salon ma przede wszystkim wyciszać dźwięki z sąsiedztwa, czy raczej zatrzymywać ciepło przy oknach. Grube zasłony z gęstego splotu ograniczają hałas i straty ciepła, ale wymagają solidnego karnisza i miejsca na odsunięcie. Cienkie firany poprawią prywatność, lecz nie wytłumią dźwięków. Dobrze jest też ustalić, ile powierzchni mają zajmować tekstylia: jeśli zasłona, dywan i tapicerka są w mocnych wzorach, wzrok nie ma gdzie odpocząć. Wtedy lepiej wybrać jedną dominantę i kilka spokojnych dodatków.