Chomik to zwierzę aktywne nocą. W naturalnych warunkach w dzień śpi w norze, a po zmroku przemierza nawet kilka kilometrów w poszukiwaniu jedzenia. W sypialni oznacza to jedno: gdy gaśnie światło, zaczyna się jego dzień. Pierwszy błąd polega na tym, że właściciele oceniają miejsce dla klatki po tym, jak wygląda w dzień. Chomik siedzi wtedy cicho, a klatka wydaje się neutralnym meblem. Wieczorem ten sam sprzęt zaczyna pracować.
Wysokość ma też drugą stronę. Jeśli klatka stoi zbyt wysoko, na przykład na szafie, trudno cię obserwować zwierzę i czyścić wnętrze. Chomik przyzwyczaja się do twojej obecności, a klatka na wysokości wzroku działa na niekorzyść — zbyt duża ekspozycja stresuje zwierzę. Optymalnie jest tak, by górna krawędź klatki znajdowała się mniej więcej na wysokości twojej klatki piersiowej. Wtedy sięgasz do środka bez stawania na palcach, a chomik ma poczucie osłoniętej kryjówki.
Odstępy między prętami muszą być dostosowane do gatunku. Dla chomika syryjskiego maksymalnie 1 centymetr, dla mniejszych nawet 0,6–0,8 centymetra. Zbyt szerokie pręty to prosta droga do ucieczki lub zaklinowania się głowy. Uważaj też na druciane półki i kratki w podłodze — chomik może skaleczyć sobie łapy. Jeśli klatka ma druciane dno, koniecznie przykryj je litym materiałem: drewnem, płytą lub grubą warstwą ściółki. Podobnie z kołowrotkiem — musi mieć lity bieg, nie szczebelki, i średnicę co najmniej 20 centymetrów dla małych ras i 28 centymetrów dla syryjskich.
Zapasy w norze to osobny temat. Chomik gromadzi jedzenie, a w zimie robi to intensywniej. Jeśli karmisz go wilgotnym pokarmem, np. jabłkiem czy ogórkiem, zapas zaczyna fermentować. Sprawdzaj kryjówki raz w tygodniu i wyrzucaj nadgniłe resztki. Nie zabieraj całego zapasu — to stresuje zwierzę. Usuwaj tylko to, co jest mokre lub spleśniałe.
Problemy z zębami i skórą, które łatwo przeoczy
Kręte rury i piętra to nie zabawa, a pułapka Klatki z plastikowymi tunelami i wieloma poziomami wyglądają efektownie, ale dla chomika są często niebezpieczne. Wąskie rury utrudniają poruszanie się, zwłaszcza większym osobnikom, a upadek z wysokości kończy się urazem. Chomiki słabo widzą i nie mają instynktu kotów — spadają. Zamiast piętrowych konstrukcji wybierz klatkę parterową z dużą powierzchnią. Jeśli masz już taką z poziomami, zabezpiecz krawędzie i zasyp przejścia, żeby zwierzę nie mogło spaść. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak zbiornik otwarty od góry lub klatka z pełnym dnem i pionowymi prętami.
Dorosły chomik potrzebuje około 15–20% białka w codziennej dawce. Dla chomika syryjskiego to zwykle 1–2 gramy czystego białka na dobę. W praktyce oznacza to, że jeśli podstawą jest mieszanka ziaren, trzeba ją uzupełniać. Larwy mącznika podaje się w ilości 2–4 sztuk dziennie dla małych gatunków, 5–8 dla syryjskiego. Jajko gotowane – ćwiartka raz w tygodniu. Mięso – wielkość ziarna grochu, dwa razy w tygodniu. Młode, ciężarne i karmiące samice potrzebują więcej białka, nawet o 30–40%. Wtedy zwiększa się częstotliwość, a nie jednorazową porcję.
Podstawowa zasada dotyczy powierzchni podłogi, a nie wysokości. Chomik żyje na dole, więc liczy się to, po czym chodzi. Dla chomika dżungarskiego i Roborowskiego minimum to około 60 na 40 centymetrów, choć lepiej celować w 80 na 50. Dla chomika syryjskiego potrzebne jest coś większego — co najmniej 100 na 50 centymetrów. Wysokość ma znaczenie drugorzędne, ale musi pomieścić kołowrotek, domek i warstwę ściółki. Jeśli producent podaje wymiary „z daszkiem” albo „z kółkami”, sprawdź, jaka jest realna powierzchnia dna — to najczęstsze oszustwo w opisach.
Najczęstszy błąd przy wyborze klatki dla chomika to kupowanie jej „na oko”, pod dyktando rozmiaru półki w sklepie albo tego, co akurat stoi w promocji. Tymczasem chomik spędza w klatce większość życia i każdy centymetr ma znaczenie. Zanim cokolwiek kupisz, zmierz miejsce, w którym klatka ma stanąć, i dopiero potem szukaj konkretnego modelu. Wbrew pozorom klatka nie może być za duża — problemem jest zawsze za mała.
Zimą chomiki jedzą więcej, ale mniej się ruszają. Typowy błąd to dosypywanie orzechów i nasion tłustych „na rozgrzewkę”. Prowadzi to do otyłości i problemów z wątrobą. Podstawą diety pozostaje mieszanka ziaren, warzywa korzeniowe i białko zwierzęce raz w tygodniu. Świeże warzywa podawaj w małych porcjach i usuwaj resztki po kilku godzinach, bo w chłodnym otoczeniu pleśń rozwija się wolniej, ale nadal jest groźna.
Najważniejsza zasada: obserwuj zmianę zachowania. Chomik, który przestaje wychodzić z nory, je mniej lub ma mokry pyszczek, wymaga kontaktu z weterynarzem, a nie „przeczekania zimy”. Wcześnie wychwycone wychłodzenie, przesuszenie skóry czy zatrucie pleśnią da się wyleczyć. Zaniedbane objawy kończą się zapaleniem płuc lub odwodnieniem w ciągu kilku dni.