[custom_add_property_button]
[custom_sign_button]

Gdy kurz osiadł na płycie, tak wyczyścisz winyl na sucho

Warto też pamiętać o czyszczeniu. Nowa płyta potrafi mieć w rowkach resztki środka antyadhezyjnego z tłoczni, a używana — kurz i tłuszcz z palców. Miękka szczotka z włosia i roztwór czyszczący działają lepiej niż dmuchanie w rowek, które tylko wciska zabrudzenia głębiej. Płyty przechowuje się pionowo, w koszulkach, z dala od bezpośredniego słońca i grzejnika; krążek wygięty w „banan” nie da się już odtworzyć poprawnie, nawet na najlepszym sprzęcie.

Przez dziesięciolecia zmieniały się prędkości obrotowe i gęstość rowka. Wczesne płyty kręciły się szybciej i mieściły zaledwie kilka minut nagrania na stronę. Później ustalono standardy, które obowiązują również teraz: jedna prędkość dla krótszych, głośniejszych nagrań, druga dla dłuższych, cichszych. Równolegle zmieniał się materiał — zamiast kruchej masy zaczęto tłoczyć krążki z tworzywa bardziej odpornego na pęknięcia. Typowy błąd początkującego polega na kupowaniu płyt bez sprawdzenia prędkości zapisanej na etykiecie; odtworzenie takiego krążka na niewłaściwych obrotach daje zniekształcony, „zwolniony” lub „przyspieszony” dźwięk.

Konserwacja to nie tylko mycie. Sprawdź, czy okno domyka się bez oporu i czy uszczelki przylegają równo. Poluzowane zawiasy dokręć, zanim zaczną wyrabiać ramę. W oknach uchylnych i obrotowych przeczyść kanały odwodnienia w dolnej listwie — zatkane powodują zacieki i pleśń. Nowoczesne powłoki samoczyszczące działają tylko na czystej szybie; gdy pokryje je kurz, tracą właściwości. Dlatego myj regularnie, a nie tylko przed świętami. Prosta zasada: szyby czyść często i delikatnie, ramy i okucia rzadziej, ale dokładnie.

Nie próbuj od razu skatalogować wszystkiego w głowie. Prowadź prostą listę: wykonawca, tytuł, rok, stan. Po kilkudziesięciu płytach docenisz to przy zakupach — unikniesz dubli i szybciej znajdziesz to, czego szukasz. Jeśli masz mało miejsca, ustal limit, np. jedna półka, i trzymaj się go. Kolekcja rośnie najlepiej, gdy kupujesz świadomie, a nie pod wpływem chwili. Zacznij od kilku pewnych tytułów, zadbaj o igłę i czystość, a reszta przyjdzie sama.

Zacznij od tego, czym NIE czyścić. Alkohol izopropylowy w stężeniu powyżej 30 procent może zmatowić powierzchnię i usunąć środki poślizgowe z cienkich płyt, zwłaszcza tłoczonych w latach 70. i 80. Płyn do szyb, mleczko i ściereczki z mikrofibry przeznaczone do ekranów zostawiają film, który przyciąga kurz. Największy błąd to czyszczenie na sucho szczotką z twardym włosiem — rysuje rowek i wciska pył głębiej. Druga częsta pomyłka: mycie całej płyty pod kranem. Woda z kranu zawiera sole, które po wyschnięciu tworzą biały nalot, a etykieta odkleja się od wilgoci.

Drugi krok to sprzęt. Nie potrzebujesz od razu rozbudowanego zestawu. Wystarczy gramofon z regulowanym ramieniem i wymienną igłą, przedwzmacniacz, jeśli gramofon go nie ma, oraz wzmacniacz i kolumny albo aktywne głośniki. Ustaw gramofon na stabilnym, poziomym podłożu, z dala od drgań i głośników. Igła to najważniejszy element — zużyta rysuje płyty. Sprawdź, czy igła jest czysta, a nacisk ramienia ustawiony zgodnie z instrukcją wkładki. To nie fanaberia; zły nacisk niszczy rowki.

Podstawą jest szczotka z włosiem z włókna węglowego. Trzymaj ją płasko, opartą całym włosiem o powierzchnię płyty, i pozwól, by obracała się razem z nią. Nie dociskaj i nie przesuwaj na boki — włókno ma zbierać pył, a nie ścierać tworzywo. Po dwóch, trzech obrotach zdejmij szczotkę ruchem od środka na zewnątrz, tak jakbyś zgarniał zebrany kurz poza krawędź. Jeśli szczotka zbierała pył z brudnej płyty, umyj ją w letniej wodzie z płynem i wysusz, zanim wrócisz nią do czystej płyty.

Kolejność ma znaczenie. Najpierw zdejmij gruszką luźny pył, potem przejedź szczotką z włókna węglowego, a na końcu użyj wałka. Odwrotna kolejność wciska kurz w rowek zamiast go zbierać. Jeśli po takim zabiegu płyta nadal trzeszczy, problemem jest najprawdopodobniej tłuszcz albo stary osad — na sucho tego nie ruszysz i potrzebne będzie mycie na mokro. Nie próbuj zeskrobywać zabrudzeń paznokciem ani ostrą krawędzią; rowek jest płytszy, niż wygląda, i łatwo go zarysować na stałe.

Płyta winylowa to nie tylko nośnik dźwięku, ale i powierzchnia, która zbiera kurz, tłuszcz z palców i drobiny z powietrza. Zanim sięgniesz po jakikolwiek płyn, zastanów się, czy naprawdę go potrzebujesz. W wielu przypadkach wystarczy szczoteczka z miękkim włosiem i delikatne odkurzenie przed każdym odtworzeniem. Jeśli jednak płyta trzeszczy, ma widoczne smugi lub pochodzi z drugiej ręki, samo suche czyszczenie nie wystarczy.

Gdzie i jak kupować, żeby nie przepłacać Płyty zdobędziesz w sklepach z używanymi winylami, na giełdach, w komisach, od znajomych i w sklepach z nowymi wydaniami. W przypadku używek zawsze obejrzyj krążek pod światło: głębokie rysy wyczuwalne paznokciem oznaczają trzaski, których nie usuniesz. Lekkie ślady i kurz są zwykle do wyczyszczenia. Sprawdź też okładkę, ale pamiętaj, że brzydka koperta nie musi oznaczać złego dźwięku — liczy się płyta. Nowe wydania bywają tłoczone z tego samego masteringu co starsze, więc nie zakładaj z góry, że oryginał zawsze brzmi lepiej.

Please Sign In Before Adding a Property Or Sign Up If You Don't Have An Account