Zacznij od przygotowania podłoża. Świeży tynk, gładź lub stary, dobrze umyty mur wymagają gruntowania. Grunt wyrównuje chłonność: bez niego farba wsiąka nierówno, a wałek „ciągnie” podłoże i zostawia smugi. Jeśli malujesz na starym kolorze, zmatuj powierzchnię drobnym papierem i odpyl. Na tak przygotowanej ścianie pierwsza warstwa farby rozkłada się znacznie równiej.
Pył po remoncie to nie zwykły kurz. Drobny miał gipsowy, wióry po cięciu, resztki tynku i włókna izolacji osiadają wszędzie, a każde nieprzemyślane ruchnięcie szczotką lub odkurzaczem bez filtra unosi je ponownie i roznosi na już umyte powierzchnie. Dlatego sprzątanie po remoncie ma ściśle określoną kolejność: od góry do dołu izolowanych stref, od najbrudniejszych do najczystszych. Zaczyna się zawsze na najwyższym piętrze lub od sufitu, a kończy na podłodze przy wyjściu.
Jak nakładać farbę, żeby nie powstały smu
Drzwi do remontowanego pokoju uszczelnij na czas prac. Zawieś na futrynie folię lub gruby karton przyklejony taśmą, a szczelinę pod drzwiami zamknij wałkiem z materiału. Jeśli nie ma drzwi, rozwieś folię na całej szerokości przejścia. Otwieraj je tylko na czas wejścia. Pamiętaj o wentylacji – zamknięte pomieszczenie z farbą i rozpuszczalnikami wymaga przeciągu, ale przeciąg przenosi pył. Otwieraj okno w remontowanym pokoju, a nie w całym mieszkaniu.
Wiek 93 lat nie jest metryką, która cokolwiek przekreśla. Mózg i ciało w tym wieku nadal reagują na nowe bodźce, tylko wolniej i z większym oporem. Pytanie „kiedy zacząć” ma więc prostą odpowiedź: wtedy, gdy jest stabilnie. Nie w trakcie infekcji, nie po świeżym upadku, nie w tygodniu zmiany leków. Najpierw wyrównaj to, co podstawowe, potem dokładaj nowe.
Dopiero gdy punkty wodne i elektryczne są ustalone, wybieraj podłogę. Najpierw jednak wyrównaj podłoże. Wylewka samopoziomująca musi wyschnąć — w zależności od grubości od kilku dni do nawet trzech tygodni. Pośpiech na tym etapie to najdroższy błąd: wilgoć zamknięta pod panelami czy winylem wybrzusza je i powoduje pleśń. Sprawdź wilgotność wylewki higrometrem, nie „na dotyk”. Pamiętaj też o dylatacji przy ścianach — panele i płytki potrzebują szczeliny, która zniknie pod listwą.
Efekt przychodzi wolniej, niż się chce, ale przychodzi. Po kilku tygodniach poprawia się sen, łatwiej przypomnieć sobie słowa, mniej męczy rozmowa. Nie chodzi o to, żeby wrócić do sprawności sprzed lat. Chodzi o to, żeby utrzymać to, co jest, i nie tracić jej szybciej, niż musi. W wieku 93 lat liczy się każdy tydzień regularności, a nie jednorazowy zryw.
Po zakończeniu prac nie zdejmuj zabezpieczeń od razu. Najpierw zwiń folię i karton do środka, tak aby pył został w środku pakunku, i wynieś je w tej formie. Dopiero potem odkurzaj – najlepiej odkurzaczem z filtrem, na mokro lub na sucho z workiem. Ścieraj powierzchnie wilgotną szmatką, nie suchą, żeby nie wzniecać pyłu. Typowy błąd to szorowanie podłogi wodą z dużą ilością detergentu – lakier i olejowane drewno tego nie lubią. Otwórz okna na kilka godzin po sprzątaniu, żeby wilgoć i zapach zdążyły zniknąć, zanim wstawisz meble na miejsce.
Meble, które zostają w pomieszczeniu, odsuń od ścian i ustaw w jednym miejscu, najlepiej na środku, z dala od prac. Przykryj je folią i dodatkowo przepnij sznurkiem lub taśmą, żeby nie zsuwała się przy przeciągach. Uwaga na wierzch lakierowany i fornir – folia bezpośrednio na nich może odcisnąć fakturę lub wywołać odbarwienia przy parze i wilgoci. Między folią a blatem połóż karton lub tkaninę bawełnianą. Z szaf i komód wyjmij, co się da, a drzwiczki zaklej taśmą, żeby pył nie wchodził do środka.
Zabezpieczanie zacznij od góry, nie od podłogi. Meble z remontowanego pokoju wynieś albo przenieś na środek i szczelnie okryj. Do przykrywania używaj folii budowlanej grubszej niż ta spożywcza, a nie starych koców czy prześcieradeł – tkaniny przepuszczają pył i wchłaniają zapachy farb. Folię układaj tak, aby sięgała podłogi i zachodziła na siebie zakładkami. Zakładki zabezpiecz taśmą malarską, która nie zostawia śladów kleju na lakierze.
Zabezpieczenie podłogi i mebli, które zostają w pomieszczeniu Podłogę w remontowanym pokoju przykryj w dwóch warstwach: najpierw tektura lub płyta pilśniowa, dopiero na to folia. Odwrotna kolejność to typowy błąd – folia przesuwa się pod stopami i pęka. Krawędzie wyprowadź na ściany na wysokość kilkunastu centymetrów i przyklej taśmą. W pokojach przyległych, przez które będziesz chodzić, połóż na podłodze folię samoprzylepną lub grubą folię z taśmą na łączeniach. Dywan czy wykładzinę zwiń i wynieś – nie da się ich skutecznie odpylić po remoncie.
Remont jednego pokoju kusi, żeby ograniczyć przygotowania do jego wnętrza. To najczęstszy błąd. Pył z tynku, gładzi i szlifowania przenosi się na butach i przez powietrze do całego mieszkania, a narzędzia i materiały nosi się przez przedpokój, korytarz i łazienkę. Zanim zaczniesz, zaplanuj trasę przenoszenia gruzu i punkt, w którym będą stać narzędzia. Im krótsza i bardziej wytyczona, tym mniej zabrudzeń poza remontowanym pomieszczeniem.