Na koniec rezerwa. W każdym kosztorysie malowania zostaw kilkanaście procent na nieprzewidziane: ukrytą wilgoć pod starą farbą, pęknięcia, które wyjdą po zagruntowaniu, albo konieczność wymiany uszkodzonego narożnika. Brak tej rezerwy to najczęstszy powód, dla którego remont „w budżecie” kończy się przekroczeniem założeń. Kosztorys nie jest dokumentem na start — jest narzędziem, które aktualizujesz po każdym etapie, gdy wiesz już, ile warstw faktycznie trzeba położyć i ile materiału rzeczywiście zużyto.