Zanim w ogóle pomyślisz o dotykaniu, przygotuj klatkę. Chomik musi mieć kryjówkę, w której czuje się całkowicie bezpiecznie, oraz ściółkę, którą może przekopywać. Nowe otoczenie to dla niego stres, dlatego przez pierwsze trzy–cztery dni nie zaglądaj do klatki dłużej niż to konieczne. Wymieniaj wodę i jedzenie spokojnie, bez hałasu, najlepiej wieczorem — chomiki są aktywne o zmierzchu i w nocy, a w dzień śpią. Budzenie ich w ciągu dnia to jeden z najczęstszych błędów, który psuje cały proces.
Jeśli chomik nagle chudnie, ma matową sierść, jest ospały lub ma problemy z poruszaniem, warto sprawdzić, czy w diecie nie brakuje białka. Z drugiej strony, gdy pojawia się nadwaga, częste oddawanie moczu lub zapach amoniaku, prawdopodobnie białka jest za dużo. Zmiany wprowadzaj stopniowo – nagła zmiana diety powoduje zaburzenia trawienia. Obserwuj zwierzę przez kilka dni po każdej modyfikacji i notuj, co je i jak się zachowuje. To pozwala szybko wychwycić, co służy, a co szkodzi.
Przy wyborze kieruj się przede wszystkim ilością miejsca i czasem, który możesz poświęcić. Syryjski jest wolniejszy, łatwiej go oswoić i chętniej wychodzi na ręce, ale wymaga większej klatki i mocniejszego wyposażenia. Dżungarski jest szybszy, ciekawszy, trudniej się nim opiekować podczas sprzątania, bo błyskawicznie ucieka. Oba gatunki są aktywne wieczorem i w nocy, więc nie oczekuj, że będą biegać po klatce w ciągu dnia. Obu nie wolno budzić w ciągu dnia snu — to najprostsza droga do ugryzienia.
Kołowrotek musi mieć pełne, nieażurowe podłoże. Chomik biegający po drucianych szczebelkach kaleczy łapy i szybko przestaje z niego korzystać. Jeśli po wymianie na pełny model zwierzę nadal gryzie pręty, sprawdź, czy kołowrotek nie stoi za blisko ściany — uderzanie o pręty podczas biegu wywołuje frustrację i przenosi się na gryzienie.
Chomik syryjski to duży gryzoń: dorosły osobnik osiąga kilkanaście centymetrów długości bez ogona. Jest samotnikiem i musi mieszkać sam — łączenie dwóch syryjskich w jednej klatce kończy się walką i pogryzieniami, które trudno zatrzymać. Potrzebuje kołowrotka o średnicy minimum dwudziestu centymetrów, inaczej wygina grzbiet podczas biegu. Klatka powinna mieć co najmniej sześćdziesiąt na czterdzieści centymetrów podstawy, a jeszcze lepiej, gdy jest większa. Kuweta z piaskiem do kąpieli i głęboka warstwa ściółki to nie ozdoby, lecz warunki, bez których syryjski zaczyna obgryzać pręty.
Jak sprawdzić, czy chomik je właściwie Najprostszy test to miska następnego dnia. Jeśli po 24 godzinach zostaje większość jedzenia, podajesz za dużo. Jeśli miska jest pusta, a chomik wygląda na głodnego, zwiększ porcję o kilka gramów. Drugi wskaźnik to zapasy w norze. Chomiki magazynują jedzenie instynktownie, ale nadmiar psujących się warzyw w kryjówce to prosta droga do pleśni i chorób. Sprawdzaj kryjówki raz w tygodniu i usuwaj resztki. Waga też mówi wiele: dorosły dżungarski waży 40–60 gramów, syryjski 100–150 gramów. Nagły spadek lub wzrost o kilka gramów w ciągu tygodnia to sygnał do zmiany karmienia lub wizyty u weterynarza.
Woda musi być zawsze dostępna w poidle, wymieniana codziennie. Chomik pije niewiele, ale brak wody uszkadza nerki w ciągu kilku godzin. Nie używaj miseczki — łatwo ją przewrócić i zamoczyć ściółkę, co prowadzi do przeziębienia. Kolby z wodą są niewygodne i często się zapowietrzają.
Chomiki dzielą się na dwie grupy: te, które faktycznie nadają się do trzymania pojedynczo, i te, które w naturze żyją w luźnych skupiskach. Syryjski i dżungarski to najczęściej mylone ze sobą gatunki, choć różnią się wielkością, trybem życia i wymaganiami. Wybór między nimi nie sprowadza się do koloru futra — decyduje o tym, czy zwierzę będzie się męczyć w klatce, którą już masz, czy nie.
Czym dżungarskie różnią się w codziennej opiece Chomik dżungarski jest mniejszy i zwinniejszy, ale nie znaczy to, że łatwiejszy. Ma silny instynkt terytorialny i wbrew obiegowej opinii także wymaga osobnej klatki — hodowanie ich parami kończy się stresem, a często agresją. Dżungarskie są szybsze i lepiej skaczą, więc klatka musi być szczelna, a wieko zabezpieczone. Kołowrotek o średnicy kilkunastu centymetrów wystarcza, ale musi być pełny, nie szprychowy — łapki dżungarskich są drobne i łatwo wpadają w szczeliny. Te chomiki są bardziej wrażliwe na zimno, dlatego nie stawiaj klatki przy oknie ani na podłodze z przeciągiem.
Nie każdy chomik da się oswoić w tym samym tempie. Dżungarskie i Roborowskiego są szybkie i płochliwe, syryjskie bywają spokojniejsze, ale też mają swoje granice. Jeśli zwierzę zamiera, piszczy albo gryzie, odpuść na kilka dni. Przymusowe głaskanie i wyjmowanie z klatki wbrew woli to droga donikąd. Pracuj krótko — pięć, dziesięć minut — i zawsze kończ, gdy chomik jest spokojny, a nie wystraszony.