Drugi typowy błąd to brak dylatacji między tynkiem ściany a tynkiem sufitu. Jeśli oba tynki są wykonane w jednym ciągu i połączone, każda praca podłoża przenosi się na powierzchnię. Rozwiązaniem jest przerwanie ciągłości — albo przez wykonanie tynku sufitu przed ścianami, albo przez nacięcie styku po związaniu i wypełnienie go elastycznym kitem akrylowym.
Ścianka działowa rzadko jest zwykłą płytą bez wnętrza. Zanim chwycisz za piłę, ustal, z czego jest zbudowana: czy to mur z cegły, bloczek z betonu komórkowego, pustak gipsowy, czy lekka konstrukcja szkieletowa z płytami gipsowo-kartonowymi na ruszcie. Od tego zależy zarówno metoda wycinania, jak i to, jak później zabezpieczyć krawędzie otworu. Ścianka nośna i działowa wymagają odmiennego podejścia, dlatego najpierw sprawdź dokumentację albo skonsultuj się z osobą uprawnioną. Wycięcie otworu w ścianie konstrukcyjnej bez opinii konstruktora to najczęstszy i najpoważniejszy błąd na starcie.
Do izolacji pionowej stosuje się masy bitumiczne, kity i membrany. Masy nanosi się pędzlem lub wałkiem w dwóch lub trzech cienkich warstwach, z zachowaniem czasu schnięcia podanego przez producenta. Gruntowanie podłoża preparatem bitumicznym zwiększa przyczepność i ogranicza ryzyko pęcherzy. Miejsca szczególnie narażone — narożniki, przenikanie rur, dylatacje — wzmacnia się siatką z włókna lub taśmą uszczelniającą zatopioną w masie. Powłoka musi być ciągła i obejmować całą wysokość ściany stykającej się z gruntem, aż do poziomu terenu, a najlepiej kilka centymetrów powyżej niego.
Strop Kleina to belki stalowe, najczęściej dwuteowniki, ułożone w rozstawie około metra. Między nimi znajdują się cegły ułożone na płask lub na rąb, a przestrzeń wypełnia gruz, żużel albo zaprawa wapienna. Charakterystyczny detal to podciągnięcie cegły pod dolną półkę belki — tak zwany „klucz”. Jeśli widzisz stalowe belki z ceglanym wypełnieniem i pustką w środku, to najprawdopodobniej Klein.
Połączenie izolacji poziomej ze ścianą to miejsce, w którym najczęściej popełnia się błąd. Papa na ławie musi nachodzić na izolację pionową i być do niej przygrzana lub przyklejona na zakład co najmniej 15 cm. Jeśli izolacja pionowa to folia kubełkowa, nie klei się do niej papy — trzeba zastosować taśmę uszczelniającą albo przejść na masę bitumiczną w strefie połączenia. Warto pamiętać, że folia kubełkowa pełni funkcję drenażową, a nie uszczelniającą, więc nie zastępuje izolacji przeciwwilgociowej.
Przygotowanie podłoża — najczęstsze źródło awarii Podłoże musi być czyste, nośne i wyrównane. Resztki zaprawy, luźny piasek, tłuszcz czy pozostałości po szalunkach uniemożliwiają przyczepność masy bitumicznej. Ubytki większe niż kilka milimetrów wypełnia się zaprawą naprawczą, a wystające elementy — np. pręty szalunkowe — obcina się i zabezpiecza antykorozyjnie. Narożniki i styk ściany z ławą fundamentową zaokrągla się lub fazuje, bo ostre krawędzie rozrywają późniejszą powłokę. Wilgotność podłoża trzeba sprawdzić przed nałożeniem pierwszej warstwy: beton musi być dojrzały, zwykle po minimum czterech tygodniach od wylania.
Izolacja pozioma na ławie fundamentowej oddziela ścianę od podłoża, które przez cały rok ciągnie wilgoć. Bez niej woda podciągana kapilarnie wchodzi w mur i po kilku sezonach widać wykwity, odspojone tynki i przemarzanie ścian. Wybór materiału jest drugorzędny wobec jednego: izolacja musi być ciągła, szczelna i połączona z izolacją pionową. Papa i masa bitumiczna to dwa różne sposoby dojścia do tego samego efektu i oba mają swoje pułapki.
Żeby uniknąć problemu, pilnuj trzech rzeczy: luźnego połączenia ścianki ze stropem wypełnionego miękkim materiałem, przerwania ciągłości tynku na styku oraz pełnego wyschnięcia podłoży przed malowaniem. Jeśli rysa już jest, poszerz ją, oczyść, zagruntuj i wypełnij elastycznym materiałem, a dopiero potem nałóż siatkę i gładź. Sztywne szpachle gipsowe na ruchomym styku to strata czasu — pękną ponownie przy pierwszej zmianie wilgotności.
Najczęstszym powodem jest praca konstrukcji. Ścianka działowa z bloczków, cegły dziurawki czy betonu komórkowego ma inną sztywność i inny współczynnik rozszerzalności niż strop. Gdy budynek osiada albo podlega wahaniom temperatury i wilgotności, oba elementy pracują niezależnie. Jeśli ścianka została połączona ze stropem na sztywno — zaprawą, klejem, pianką — naprężenia muszą gdzieś ujść. Uchodzą właśnie na styku, rozrywając tynk.
Trzeci powód to wilgoć i skurcz materiałów. Świeży tynk gipsowy oddaje wodę przez kilka tygodni. Jeśli ścianka była murowana na mokro i od razu otynkowana, skurcz zachodzi nierównomiernie. Rysa pojawia się wtedy w pierwszych tygodniach po wykończeniu i zwykle nie pogłębia się później. Warto poczekać z malowaniem, aż tynk wyschnie — pośpiech na tym etapie kosztuje więcej niż kilka dni przerwy.