[custom_add_property_button]
[custom_sign_button]

Przyjmij prostą zasadę: oglądaj igłę przed każdym odsłuchem nowej płyty, a dokładniejsze czyszczenie rób co kilkanaście godzin grania. Zapisz gdzieś datę założenia wkładki i liczbę odsłuchanych płyt — po przekroczeniu orientacyjnego przebiegu podanego przez producenta żadne czyszczenie nie przywróci brzmienia. Wtedy zostaje już tylko wymiana, najlepiej przed kolejnym albumem, żeby nie przenosić zniszczeń na kolejne rowki.

Poziomujesz obudowę, nie talerz. Talerz może być lekko nierówny względem plinty i to normalne — ramię i wkładka pracują względem płaszczyzny obudowy. Ustaw poziomicę najpierw w poprzek gramofonu, potem wzdłuż. Reguluj nóżki, podkładając podkładki lub kręcąc wkręcami, aż pęcherzyk trafi w środek w obu osiach. Sprawdź to w kilku miejscach: przy ramieniu, przy silniku, z tyłu. Jeśli obudowa pracuje na sprężynach, dociśnij je delikatnie lub zablokuj transportowo na czas pomiaru, inaczej wskazania będą pływać.

Poziomowanie gramofonu to nie estetyczny dodatek, lecz warunek poprawnego odczytu rowka. Nierówna podstawa sprawia, że igła dociska jedną ściankę rowka mocniej niż drugą, przez co kanał prawy i lewy różnią się głośnością, a wysokie tony tracą spójność. Zanim zaczniesz kręcić śrubami, przygotuj miejsce pracy: sztywny stół lub półka, która nie ugina się pod ciężarem urządzenia, oraz niewielka poziomicę — najlepiej z podziałką i regulacją. Zwykła poziomica murarska bywa za mało czuła, ale do wstępnego ustawienia wystarczy.

Ważny jest też nośnik. Reedycje na czarnym winylu tłoczy się dziś z różnych mas — od cienkich, podatnych na falowanie, po grubsze, cięższe. Trzysetówka sama w sobie nie gwarantuje jakości, ale zwykle idzie w parze z lepszą kontrolą jakości i mniejszą liczbą egzemplarzy w partii. Sprawdź też, czy płyta jest nowa, czy to tzw. repress, czyli wznowienie tego samego tłoczenia — to nie to samo co nowy remaster.

Przyjmij prostą zasadę: oglądaj igłę przed każdym odsłuchem nowej płyty, a dokładniejsze czyszczenie rób co kilkanaście godzin grania. Zapisz gdzieś datę założenia wkładki i liczbę odsłuchanych płyt — po przekroczeniu orientacyjnego przebiegu podanego przez producenta żadne czyszczenie nie przywróci brzmienia. Wtedy zostaje już tylko wymiana, najlepiej przed kolejnym albumem, żeby nie przenosić zniszczeń na kolejne rowki.

Budżet na start podziel na dwie części: sprzęt i płyty. Większość nowicjuszy robi odwrotnie — wydaje wszystko na drogi gramofon, a potem kupuje pierwsze lepsze wydania z second-handu. Tanie, zmęczone płyty brzmią źle nawet na najlepszym sprzęcie, a dobry egzemplarz na przeciętnym gramofonie wciąż potrafi zaskoczyć. Kupuj mniej, ale świadomie. Zanim wyłożysz pieniądze, sprawdź, czy sprzedawca pozwala obejrzeć płytę pod światło i odsłuchać fragment.

Reedycja to ponowne wydanie albumu, który kiedyś już się ukazał. Nie każda jest warta uwagi, bo rynek zalewają zarówno staranne remastery, jak i tanie przedruki z plików cyfrowych. Rozróżnienie ich na pierwszy rzut oka wymaga trochę wiedzy, ale kilka prostych sygnałów pozwala odsiać słabsze tłoczenia.

Efekt dobrego wypoziomowania słychać w stabilności sceny i równym balansie kanałów. Jeśli po regulacji jeden kanał nadal jest cichszy, problem leży w wkładce, przewodach albo samym tłoczeniu płyty — nie w poziomie. Wtedy warto sięgnąć po inną płytę i sprawdzić, czy różnica się powtarza. Nie reguluj gramofonu pod jedną płytę, bo trafisz na krzywy winyl i ustawisz urządzenie pod błąd tłoczni.

Mycie na mokro: kiedy warto i jak nie przelać płynu Gdy szczotka na sucho nie wystarcza, użyj płynu do winyli lub roztworu wody destylowanej z niewielkim dodatkiem alkoholu izopropylowego. Zwykła woda z kranu zawiera minerały, które po wyschnięciu zostają w rowkach i trzeszczą. Nakładaj płyn oszczędnie, wzdłuż rowków, i rozprowadzaj miękką szczotką lub aksamitnym wałkiem. Nie wlewaj płynu na oś płyty ani na etykietę — papier nasiąka i się odkształca. Po umyciu spłucz płytę wodą destylowaną albo zbierz resztki czystą, chłonną ściereczką z mikrofibry.

Wróć do suchej szczotki po każdym mokrym czyszczeniu, żeby zebrać resztki płynu i pyłu. Płyty trzymaj w wewnętrznych kopertach, a nie luzem w tekturowych okładkach — te ostatnie zostawiają pył papierowy w rowkach. Odtwarzacz ustaw z dala od okna i kuchni, bo tam kurz i tłuszcz osiadają najszybciej. Jeśli słuchasz codziennie po kilka godzin, zaplanuj jedno mokre czyszczenie w tygodniu i suchą szczotkę przed każdą sesją. Taki rytm wystarcza, żeby igła i rowki pracowały czysto przez długi czas.

Krótka szczotka z miękkiego włosia, najlepiej węglowego, usuwa pył przed każdym odtworzeniem i po nim. Prowadź ją po płycie po okręgu, lekko dociskając, i pozwól jej zebrać kurz, a potem strzepnij włosie na zewnątrz. Nie przesuwaj szczotki w poprzek rowków i nie odrywaj jej gwałtownie, bo wtedy pył wpada głębiej. Płyta powinna leżeć na czystej, miękkiej podkładce. Talerz gramofonu przed czyszczeniem też przetrzyj, żeby nie przenosić brudu na winyl.

Kiedy mokre czyszczenie ma sens, a kiedy szkodzi Mokre czyszczenie rób raz na pięć do dziesięciu odsłuchów, zależnie od tego, jak bardzo w pomieszczeniu unosi się kurz i jak tłuste jest powietrze w kuchni obok. Do tego używaj płynu przeznaczonego do winyli, rozcieńczonego zgodnie z instrukcją, oraz osobnej, czystej szczotki albo aksamitnej nakładki. Nakładaj płyn na płytę, a nie na szczotkę, i rozprowadzaj go po rowkach ruchami po okręgu. Odczekaj kilkanaście sekund, aż odparuje, i dopiero wtedy odtwarzaj. Nie wycieraj płyty ręcznikiem papierowym ani ściereczką z mikrofibry przeznaczoną do mebli — zostawiają włókna i tłuszcz.

Please Sign In Before Adding a Property Or Sign Up If You Don't Have An Account