Jeśli listwa ma dodatkowo zasłaniać kable, najpierw przykręć dolną część lub uchwyty, potem ułóż przewody, a na końcu zatrzaśnij pokrywę. Nie montuj listwy na klej, jeśli podłoże jest odparzone albo zagruntowane starym klejem — odpadnie przy pierwszym odkurzaniu. Klej stosuj tylko jako uzupełnienie, np. przy krótkich odcinkach między drzwiami. Po montażu sprawdź, czy listwa nie blokuje ruchu drzwi i czy nie wystaje poza ościeżnicę — to najczęstsza przyczyna późniejszych zarysowań.
Do malowania wybierz farbę przeznaczoną do drewna, najlepiej wodorozcieńczalną. Nakładaj ją pędzlem o krótkim włosiu lub wałkiem o drobnej strukturze, w dwóch cienkich warstwach. Między warstwami lekko przeszlifuj powierzchnię papierem 240, żeby usunąć pyłki i grudki. Uważaj na ościeżnicę – jeśli malujesz drzwi na ciemny kolor, a ościeżnica zostaje jasna, zamaluj ją taśmą malarską. Po drugiej warstwie nie otwieraj drzwi przez co najmniej dobę, bo świeża farba się zlepi. Przykręć klamkę dopiero po całkowitym wyschnięciu.
Głowica termostatyczna to nie zwykły zaworek do zakręcania. Działa na zasadzie rozszerzalności cieczy lub gazu w czujniku i przymyka przepływ, gdy temperatura w pomieszczeniu rośnie. Kluczowe jest to, żeby głowica miała swobodny dostęp powietrza — nie zasłaniaj jej zasłoną, nie wkładaj za nią szafki, nie stawiaj obok grzejnika kanapy. Typowy błąd to ustawienie głowicy na maksimum i „regulowanie” temperatury otwieraniem okna. To strata ciepła i pieniędzy, a głowica i tak przymknie zawór, gdy w pokoju zrobi się ciepło.
Stare drzwi wewnętrzne w bloku najczęściej mają dwie warstwy farby olejnej, kilka rys i pęknięcia przy zawiasach. Zanim cokolwiek kupisz, obejrzyj skrzydło pod światło i sprawdź, czy nie jest wypaczone. Przyłóż poziomicę do krawędzi – jeśli odchyłka jest większa niż kilka milimetrów, samo malowanie nie usunie problemu, bo drzwi będą ocierać o ościeżnicę. Sprawdź też, czy nie ma śladów pleśni lub czarnego nalotu wokół zawiasów; to znak, że w mieszkaniu jest za duża wilgotność i odnowienie będzie tylko półśrodkiem.
Szpachlowanie i gruntowanie to podstawa Po usunięciu starej powłoki wypełnij wszystkie ubytki, pęknięcia i wgłębienia po gwoździach. Użyj szpachli do drewna, a nie zwykłej gipsowej – ta ostatnia pęka przy zmianach wilgotności. Nakładaj cienkie warstwy, każdą przeszlifuj po wyschnięciu. Najczęstszy błąd to gruba warstwa na raz: zamiast równej powierzchni powstaje góra, która po miesiącu odpadnie. Kiedy skrzydło jest gładkie, odkurz je i odtłuść. Nałóż grunt, który wiąże stare podłoże z nową farbą – bez tego nowe malowanie zacznie się łuszczyć w ciągu roku.
W małym salonie w bloku każdy centymetr pracuje na dwa etaty. Fotel ze spaniem musi więc pełnić rolę miejsca do siedzenia w dzień i łóżka w nocy, a przy tym nie zamienić pokoju w magazyn. Zanim cokolwiek kupisz, zmierz trzy rzeczy: szerokość ściany, na której fotel stanie, odległość od niej do przeciwległej ściany oraz szerokość najwęższego przejścia prowadzącego do pokoju. Jeśli fotel nie przejdzie przez drzwi albo windę, cała reszta przestaje mieć znaczenie.
Warto też pomóc wentylacji. Krótkie wietrzenie po każdym prysznicu, wycieranie ścian i szyb oraz uchylenie drzwiczek szafki na kilka minut po kąpieli potrafią obniżyć wilgotność na tyle, że kosmetyki przetrwają dłużej. Jeśli w łazience stoi pralka, nie susz w niej prania na kaloryferze — dodatkowa para to dla kosmetyków najgorszy scenariusz. Zwróć też uwagę na daty otwarcia: produkt po pierwszym użyciu ma zwykle krótszy termin ważności niż ten podany na opakowaniu, a w ciepłej łazience ten czas skraca się jeszcze bardziej.
Na koniec zadbaj o zawiasy i zamek. Wyczyść je z farby i naoliw. Jeśli drzwi po założeniu ocierają o podłogę, podnieś je, podkładając cienkie podkładki pod zawiasy, zamiast szlifować krawędź. Odnowione drzwi wyglądają dobrze tylko wtedy, gdy działają bez oporu – inaczej nawet najlepsze malowanie nie ukryje codziennego szarpania.
Jeśli drzwi są w bardzo złym stanie, ale szkoda je wyrzucać, rozważ oklejenie ich folią samoprzylepną do mebli. To rozwiązanie tańsze niż nowe skrzydło, ale wymaga idealnie równej powierzchni – każde wgłębienie będzie widoczne. Zanim zdecydujesz się na folię, sprawdź, czy stara farba nie odchodzi; jeśli tak, folia oderwie się razem z nią. W blokach z lat 70. i 80. często spotyka się drzwi z płytą wiórową w środku – takie skrzydła są ciężkie i źle znoszą szlifowanie. Wtedy lepiej ograniczyć się do zmycia starej powłoki, drobnych napraw i pomalowania.
Pierwszy krok to demontaż. Zdejmij skrzydło z zawiasów, ale najpierw wybij trzpienie młotkiem przez wybijak. Odłóż drzwi na płasko na dwóch kozłach albo na podłodze wyłożonej kartonem. Zdejmij klamkę, szyldy i wkładkę zamka. Jeśli farba przy zawiasach jest gruba i łuszczy się płatami, usuń ją opalarką i szpachelką. Nie szlifuj od razu całej powierzchni papierem – stara olejna farba szybko zapycha papier i zostawia tłuste ślady. Najpierw zmyj ją preparatem do usuwania starych powłok, a dopiero potem wyrównaj powierzchnię papierem o gradacji od 80 do 120.