W kuchni najczęściej maskuje się rurę od zlewozmywaka oraz pion spustowy. Najprostsze rozwiązanie to szafka z wyciętym tyłem i wyjmowanym dnem — dostęp zostaje, a wizualnie jest czysto. Do zabudowy pionu przy ścianie użyj płyt meblowych na dystansach, a nie płyty gipsowo-kartonowej klejonej bezpośrednio do rury. Odstęp co najmniej 2–3 cm od rury pozwala na cyrkulację powietrza i zmniejsza ryzyko skraplania się pary. Pamiętaj o otworach wentylacyjnych w górnej i dolnej części obudowy — bez nich wilgoć zostanie w środku i po roku pojawi się pleśń.
Montaż zacznij od pomiaru ściany w trzech miejscach: przy podłodze, w połowie wysokości i pod sufitem. W blokach ściany bywają krzywe, a różnica 1–2 cm na długości 120 cm jest normą. Zaznacz ołówkiem obrys szafki i sprawdź, czy drzwi wejściowe otwierają się swobodnie. Do ściany z betonu użyj kołków rozporowych 8 mm, do ściany z pustaków — kołków motylkowych. Nigdy nie wierć w ścianie, za którą biegnie instalacja elektryczna lub wodna; sprawdź to wcześniej detektorem lub wyłącz zasilanie i wodę na czas wiercenia. Szafkę skręcaj na podłodze, a dopiero gotową stawiaj i wypoziomuj. Podłóż pod nóżki filce, żeby nie rysować paneli.
Najczęstszy błąd to zaczynanie od widocznego efektu: malowania i mebli, zanim skończysz instalacje i wyrównanie ścian. Drugi to brak zdjęć i pomiarów przed zakryciem przewodów — brak dokumentacji utrudnia późniejszą naprawę. Trzeci: praca bez przerw i bez zabezpieczenia podłóg, co kończy się rysami i przemalowywaniem. Rozłóż robotę na etapy, rób przerwy na sprzątanie i sprawdzaj efekty przy świetle dziennym, zanim przejdziesz do następnego pomieszczenia.
Przy malowaniu kupuj farbę w jednej partii i wymieszaj całość w większym wiadrze, bo różnice odcieni między opakowaniami są widoczne na dużych płaszczyznach. Nakładaj dwie cienkie warstwy zamiast jednej grubej, a wałkiem z krótkim włosiem unikniesz smug. Taśmę malarską zdejmuj, gdy farba jest jeszcze lekko wilgotna — odrywanie po wyschnięciu zabiera ze sobą fragmenty tynku.
Po ustawieniu sprawdź przeciąg. Zapal kadzidełko lub świeczkę przy szczelinie między szafką a ścianą — dym powinien być wciągany do otworów w plecach. Jeśli stoi w miejscu, dołóż drugi rząd otworów lub podnieś mebel wyżej. Nie zaklejaj pleców folią ani płytą pilśniową bez nawierceń. Z czasem sprawdzaj, czy na ścianie za szafką nie pojawia się ciemny nalot — to pierwszy sygnał, że wentylacja nie działa. Wtedy przekręć szafkę o 5 cm od ściany i wstaw dystanse. Lepiej stracić kilka centymetrów głębokości niż walczyć z pleśnią w przedpokoju.
Stary parapet w bloku najczęściej psuje się z powodu nieszczelnego montażu okna albo zwykłego zmęczenia materiału. Zanim zaczniesz cokolwiek kuć, sprawdź, czy pod parapetem nie ma instalacji — w blokach z wielkiej płyty bywają tam przewody elektryczne i rury centralnego ogrzewania. Najprościej wyłączyć prąd w obwodzie i delikatnie sondować podłoże. Jeśli parapet jest przykręcony do wsporników lub klejony do muru, nie szarpnij go na siłę, bo razem z nim odejdzie tynk i odsłonisz szczelinę montażową.
Pomiar to najważniejszy etap. Mierz szerokość w trzech miejscach: przy oknie, w połowie i przy ścianie, a wysokość od poziomu ściany do dolnej krawędzi okna. Różnice większe niż kilka milimetrów oznaczają, że parapet trzeba dociąć na miejscu albo zamówić z naddatkiem. Głębokość dobierz tak, żeby po wsunięciu pod okno zostało jeszcze miejsce na tynk. Nie zapomnij o grubości materiału: blat z konglomeratu o grubości dwóch centymetrów waży znacznie więcej niż drewniany i wymaga solidnego podparcia.
Montaż zacznij od usunięcia starego parapetu i oczyszczenia wnęki z pyłu. Podłoże wyrównaj zaprawą naprawczą i odczekaj, aż wyschnie. Nowy parapet wsuń pod okno na podkładkach dystansowych, ustaw poziomnicą i dopiero wtedy zaklinuj. Szczelinę pod oknem wypełnij pianką niskoprężną, a nadmiar obetnij po utwardzeniu. Nie montuj parapetu na sam klej — przy dużych szerokościach potrzebne są wsporniki lub kątowniki przykręcone do ściany.
Największy problem to wentylacja. W blokach z wentylacją grawitacyjną powietrze ucieka kratką w łazience lub kuchni, a do przedpokoju często nie dochodzi. Szafka z pełnymi plecami i dokładnie dociśnięta do ściany tworzy zamkniętą komorę. Rozwiązanie jest proste: w plecach szafki wywierć otwory o średnicy 30–40 mm w rozstawie co 15 cm, dwa rzędy. Jeśli szafka stoi na nóżkach, podnieś ją o 5–8 cm nad podłogę — powietrze wejdzie od dołu. Nie wkładaj butów do szafki od razu po powrocie; mokre i ciepłe parują najbardziej. Zostaw je na 20–30 minut na macie, dopiero potem wsuń na półkę.
Kolejność prac, która oszczędza najwięcej nerwów Sufit i ściany przed podłogą, instalacje przed malowaniem, a malowanie przed montażem osprzętu. Zacznij od góry: zeskrob łuszczącą się farbę, zagruntuj podłoże i wyrównaj ubytki gipsem lub masą naprawczą. Dopiero potem zajmij się elektryką — wymiana gniazd i włączników wymaga wyłączenia obwodu w rozdzielnicy i sprawdzenia napięcia próbnikiem, nie „na wyczucie”. Nowe punkty świetlne prowadź w bruzdach wyciętych szlifierką z tarczą diamentową, ale pamiętaj, że w bloku z wielkiej płyty bruzdowanie ścian nośnych jest zabronione.