Kolejny typowy problem to zbyt rzadka konsystencja. Zakwas powinien mieć gęstość gęstej śmietany i ciągnąć się za łyżką. Jeśli po wymieszaniu przypomina wodę, dosyp mąki i odstaw na kilka godzin. Zbyt rzadki zakwas szybciej się psuje i wolniej pracuje. Zbyt gęsty też nie jest dobry — przy dokarmianiu dolewaj wody stopniowo, mieszając, aż uzyskasz właściwą konsystencję.
Zakwas jest gotowy do wypieku, gdy w ciągu 4–6 godzin po dokarmieniu podwaja objętość, ma wyraźnie kwaśny, ale nie zgniły zapach i pianę na powierzchni. Jeśli po tygodniu nie rośnie, sprawdź temperaturę i jakość mąki. Mąka żytnia pełnoziarnista fermentuje szybciej niż jasna. Najczęstszy błąd to zbyt rzadkie dokarmianie — zakwas głoduje, pojawia się ciemny płyn na wierzchu i ostry zapach acetonu. W takim wypadku wystarczy go przemyć: odlej płyn, dodaj świeżą mąkę i wodę, odstaw w ciepło.
Beczka daje dużo miejsca i naturalny ciężar kapusty, który sam utrzymuje ją pod sokiem. Słoik tego nie robi, więc musisz zastąpić ten nacisk czymś innym. Różnica jest jedna: w słoiku kapusta musi być mocno ubita i dociśnięta, a sok musi ją zakryć od pierwszego dnia. Jeśli to zapewnisz, kwaszenie przebiega tak samo jak w beczce — bakterie mlekowe nie wiedzą, w czym siedzą.
Jak upiec chleb, żeby środek nie został suro
Pierwszego dnia wsyp do słoika cztery łyżki mąki żytniej i wlej cztery łyżki wody. Wymieszaj drewnianą lub plastikową łyżką, zakryj ściereczką albo lekko dokręconą pokrywką i odstaw w temperaturze pokojowej, z dala od przeciągów. Po 12 godzinach dodaj drugie tyle mąki i wody, czyli po cztery łyżki każdego składnika, i znów wymieszaj. Ta pierwsza doba nie ma jeszcze zapachu chleba — pojawi się zapach mąki, czasem lekko kwaśny. To normalne.
Najczęstszy błąd to dokarmianie zbyt rzadko albo zbyt obficie. Zakwas zostawiony bez jedzenia na trzy dni pokryje się ciemną cieczą i warstwą szarą na wierzchu. Ciemna ciecz to alkohol — wystarczy ją wylać, a zakwas dokarmić i odczekać dobę. Jeśli natomiast pojawi się puszysty nalot w kolorze zielonym, niebieskim albo różowym, albo zapach przypomina zgniłe jajko lub aceton, wyrzuć całość i zacznij od nowa. Nie próbuj ratować takiego zakwasu, bo szkoda zdrowia.
Typowe błędy? Zbyt wysoka temperatura — chipsy się przypalą na brzegach, a w środku pozostaną miękkie. Zbyt gruba warstwa — to samo. Solenie dopiero po upieczeniu — przyprawy nie zdążą się wchłonąć i będą spadać na dno. I najczęstszy problem: niedosuszenie warzyw przed pieczeniem. Jeśli jarmuż po umyciu od razu trafi na blachę, para wodna zrobi swoje i zamiast chipsów wyjdzie gąbczasta masa.
Dokarmianie i pierwsze oznaki życia Od drugiego dnia przejdź na stały rytm: raz na dobę wyrzuć połowę zawartości słoika i do reszty dodaj po cztery łyżki mąki i wody. Wyrzucanie nadmiaru jest konieczne — inaczej zakwas rozrasta się szybciej, niż zdążą namnożyć się w nim właściwe bakterie, a ty skończysz z górą ciasta i brakiem miejsca w słoiku. Między drugim a czwartym dniem zobaczysz bąbelki, zakwas zacznie rosnąć i opadać, a zapach stanie się wyraźnie kwaśny, podobny do jogurtu. Wtedy jest gotowy do pierwszego chleba.
Zakwas to po prostu mąka i woda, w których namnażają się dzikie drożdże i bakterie mlekowe. Do pierwszej próby wystarczy szklany słoik o pojemności około pół litra, mąka i woda. Wybierz mąkę żytnią pełnoziarnistą — zawiera więcej składników odżywczych niż biała pszenna, więc drobnoustroje mają z czego żyć. Woda ma być letnia, ale nie gorąca: temperatura powyżej 40 stopni zabija część drożdży. Jeśli kranówka mocno pachnie chlorem, odstaw ją na kilka godzin w otwartym naczyniu.
Po około 7–10 dniach kapusta powinna mieć kwaśny, czysty smak. Wtedy przenieś słoik do chłodnego miejsca — piwnicy, lodówki lub spiżarki z temperaturą 2–8 stopni. W chłodzie kiszenie zwalnia, ale nie ustaje. Zbyt wysoka temperatura przez dłuższy czas powoduje rozmiękczenie i nieprzyjemny zapach.
Gotowy zakwas przechowuj w lodówce, jeśli nie pieczesz codziennie. Wyjmij go wieczorem przed pieczeniem, dokarm i zostaw w cieple przez noc. Rano powinien być aktywny, czyli podwoić objętość i mieć wyraźne bąble. Zanim upieczesz pierwszy chleb, sprawdź zakwas prostym testem: łyżka ciasta wrzucona do szklanki z letnią wodą powinna wypłynąć na powierzchnię. Jeśli tonie, dokarm i poczekaj jeszcze kilka godzin. Cierpliwość w pierwszych dniach zwraca się później — dojrzały zakwas można utrzymywać latami, dokarmiając go raz w tygodniu.