Montaż zacznij od sprawdzenia, czy ściana jest pionowa i czy zawiesie wytrzyma ciężar. Szafki wiszące mocuje się do kołków rozporowych w murze lub do specjalnych profili, nigdy wyłącznie do płytek. Jeśli podłoga jest nierówna, szafka stojąca wymaga regulowanych nóżek — inaczej będzie się kołysać i rozszczelni się przy umywalce. Przy podłączaniu syfonu zostaw niewielki zapas rury, żeby móc przesunąć mebel. Po skręceniu całości jeszcze raz przejedź silikonem wszystkie łączenia od wewnątrz, a dopiero potem załóż drzwiczki.
Przy montażu zlewu najważniejsze są trzy rzeczy: uszczelnienie całego obwodu wycięcia, uszczelnienie od spodu i dylatacja. Wycięcie trzeba zabezpieczyć lakierem lub specjalnym preparatem do krawędzi, potem uszczelnić taśmą butylową albo silikonem neutralnym, a dopiero na końcu osadzić zlew na uszczelce. Nie wolno przykręcać zlewu na siłę — nierównomierny docisk wygnie blat i otworzy szczelinę. Typowy błąd to montaż zlewu podwieszanego pod blatem bez uszczelnienia od spodu, gdzie woda skrapla się na dolnej powierzchni i wsiąka w krawędź.
Szafka pod umywalkę psuje się najczęściej nie dlatego, że jest źle wykonana, ale dlatego, że woda dostaje się do niej w miejscach, których nikt nie uszczelnił. Zanim kupisz lub zamówisz mebel, sprawdź, ile masz miejsca w trzech wymiarach: szerokości, głębokości i wysokości. Standardowa głębokość szafki to 45–50 cm, ale jeśli umywalka jest nablatowa, blat musi mieć co najmniej tyle, ile sama misa plus kilka centymetrów z każdej strony. Wysokość montażu górnej krawędzi umywalki to zwykle 80–85 cm od podłogi — przy wyższej szafce dzieci i niższe osoby będą zachlapać wszystko wokół.
W blokach z lat 70. i 80. ściany łazienkowe często nie są tym, czym się wydają. Pod cienką warstwą tynku lub glazury może kryć się pustka z płyt gipsowo-kartonowych, a dopiero za nią beton lub cegła. Zanim wwiercisz się w ścianę, ustal, na czym naprawdę chcesz osadzić szafkę. Od tego zależy dobór kołków i to, czy szafka utrzyma kosmetyki, czy runie po kilku dniach.
W łazience bez okna i wentylacji mechanicznej para nie ma jak uciec. Nawet najlepiej uszczelniona szafka po latach zacznie pachnieć stęchlizną, jeśli powietrze w środku będzie stałe wilgotne. Zostaw szczelinę wentylacyjną w cokole lub wywierć kilka otworów w dnie i plecach szafki — to prosty sposób, żeby ograniczyć skraplanie. Drzwiczki otwieraj po każdym użyciu prysznica, a raz w miesiącu sprawdź, czy pod umywalką nie zbiera się woda. Kropla, która kapie z poluzowanego syfonu, zniszczy każdy materiał szybciej niż para.
Najprostszy test to opukanie ściany kostką palca lub rączką wkrętaka. Głuchy, pusty odgłos oznacza płytę g-k na stelażu lub pustkę. Dźwięk bardziej zbity i wysoki to zwykle beton albo cegła. Drugi sposób to delikatne nawiercenie cienkim wiertłem w miejscu, które i tak zasłoni szafka. Jeśli wiertło wpada lekko i sypie się gipsowy pył, masz płytę g-k. Jeśli idzie opornie i pojawia się szary lub czerwony pył — beton lub cegła.
Materiał korpusu decyduje o tym, czy mebel przetrwa. Płyta wiórowa, nawet laminowana, pęcznieje w kontakcie z wodą na krawędziach i w otworach po wkrętach. Płyta MDF jest gęstsza i wolniej chłonie wilgoć, ale i tak wymaga zabezpieczenia krawędzi. Sklejka wodoodporna zachowuje się najlepiej, bo jej warstwy są klejone klejem odpornym na wilgoć. Najbezpieczniejsze są korpusy z tworzyw sztucznych lub ze stali malowanej proszkowo — woda nie robi im krzywdy. Fronty z litego drewna w łazience bez wentylacji prędzej czy później spuchną, chyba że są olejowane od środka.
Typowy błąd to wiercenie otworów pod same wkręty szafki bez sprawdzenia, gdzie biegną profile stelaża. Drugi błąd to zbyt krótkie kołki — w płycie g-k kołek musi przejść przez płytę i rozewrzeć się po jej drugiej stronie, inaczej nie ma szans utrzymać ciężaru. Trzeci błąd to pomijanie poziomicy. Szafka zawieszona na oko po miesiącu zaczyna się przekrzywiać, a wtedy trudno już poprawić otwory.
Rewizja to nie tylko otwór, ale też sposób jego zamknięcia. Klapka na magnes albo zatrzask sprawdza się lepiej niż przykręcana płyta, bo nie trzeba jej odkręcać, gdy trzeba szybko sprawdzić sączenie. Otwór rewizyjny robi się na wysokości każdego kolana i trójnika, a także przy zaworach odcinających. Warto wyciąć go szablonem, żeby krawędź była równa i klapka nie wypadała. Jeśli szacht jest wąski, zamiast klapki stosuje się listwę maskującą na rzep, którą zdejmuje się jednym ruchem.
Przygotowanie podłoża decyduje o trwałości Podłoże musi być nośne, czyste, suche i zwarte. Stare płytki można zmatowić i zagruntować, ale luźne fragmenty tynku trzeba skuć. Pęknięcia w murze zszywa się siatką z włókna szklanego zatopioną w zaprawie, a nierówności wyrównuje się masą naprawczą. Wilgotność podłoża mierzy się wilgotnościomierzem — beton nie powinien przekraczać kilku procent. Typowy błąd to nakładanie mikrocementu na zagruntowaną, ale pylącą powierzchnię: powłoka odspaja się płatami po kilku tygodniach.