Wibroizolacja obejmuje trzy miejsca: styk obudowy z podłogą, mocowanie dysków i mocowanie wentylatorów. Podłoga: gumowe lub filcowe podkładki pod nóżki, a przy twardym podłożu dodatkowo mata pod całym komputerem. Dyski talerzowe: zawieszenie na gumowych elementach lub przeniesienie ich do zewnętrznej kieszeni, jeśli to możliwe. Wentylatory: podkładki dystansowe między wentylatorem a blachą. Sprawdź też, czy kable nie dotykają łopatek wentylatorów i czy panel przedni nie wpada w drgania — czasem wystarczy dokręcić jedną śrubę albo podłożyć kawałek pianki.
Przed decyzją wykonaj pomiar natężenia dźwięku w mieszkaniu przy zamkniętych i otwartych oknach. Jeśli różnica jest duża, problemem są okna i to one powinny być pierwsze. Jeśli mała — winna jest ściana i elewacja. Dopiero potem wybieraj system: wełna z tynkiem masywnym na całej powierzchni, staranne uszczelnienie wszystkich przejść instalacyjnych i sprawdzenie, czy pod izolacją nie ma szczelin. Bez tego nawet gruba warstwa nie wyciszy ulicy.
Kolejność działań ma znaczenie. Najpierw opanuj chłodzenie i krzywe wentylatorów, potem uszczelnij drogę drgań, a na końcu wygłuszaj obudowę. Odwrotna kolejność prowadzi do przegrzewania i powrotu do głośnych ustawień. Po każdej zmianie zmierz temperatury pod obciążeniem i poziom hałasu z tej samej odległości. Jeśli temperatura rośnie, a hałas nie spada, zmiana była zła — cofnij ją. Cichy komputer to nie kwestia jednego drogiego podzespołu, lecz konsekwentnego usuwania przyczyn, jedna po drugiej.
Montaż obu tynków wygląda podobnie i tu najczęściej popełnia się błędy. Podłoże musi być nośne, odtłuszczone i zagruntowane. Tynk akustyczny nakłada się pacą lub agregatem, a potem zaciera w zależności od ziarna. Nie wygładzaj go na gładko — to zabija akustykę. Glinę nakłada się zwykle ręcznie, warstwami, z przerwami na wyschnięcie. Zbyt szybkie schnięcie powoduje pęknięcia, dlatego w pomieszczeniu nie może być przeciągu ani ostrego słońca. Typowy błąd to kładzenie tynku na świeżym tynku cementowym — wilgoć i skurcze rozwalą obie warstwy.
Tłumik akustyczny montuje się między okapem a przewodem kominowym, najlepiej jak najbliżej wentylatora, ale z odcinkiem prostej rury co najmniej dwukrotnie dłuższym niż jego średnica. Tłumik absorpcýjny z wełną mineralną działa skutecznie w zakresie średnich i wysokich częstotliwości, natomiast nie usunie dudnienia pochodzącego z rezonansu całego kanału. Typowy błąd to wstawienie tłumika o zbyt małym przekroju — dławi przepływ i zmusza wentylator do pracy na wyższych obrotach, co niweczy zysk akustyczny.
Szklana ścianka działowa nie tłumi dźwięku tak jak ściana murowana, ale wcale nie musi oznaczać rezygnacji z prywatności akustycznej. Klucz tkwi w tym, z czego i jak jest zbudowana. Sama szyba to dopiero początek — o efektach decyduje cały układ: grubość i rodzaj szkła, liczba tafli, sposób osadzenia w profilu oraz to, czy w konstrukcji nie ma mostków akustycznych. Jeśli któryś z tych elementów zostanie pominięty, nawet droga szyba nie ochroni przed hałasem.
Średnica kanału ważniejsza niż marka tłumika Przewód o przekroju 100 mm przy przepływie 350 m³/h generuje prędkość ponad 12 m/s. To oznacza szum przepływu rzędu 45–50 dB niezależnie od tego, jak cichy jest wentylator. Przejście na 150 mm obniża prędkość do około 5,5 m/s i redukuje hałas o 10–15 dB. Jeśli nie ma miejsca na okrągły kanał, użyj płaskiego o przekroju zastępczym zbliżonym do rury 150 mm, czyli np. 220×90 mm. Każde zwężenie, kolano 90 stopni czy przejście elastyczne to dodatkowy opór i dodatkowe decybele.
Skuteczne wyciszenie ściany opiera się na zasadzie masy, sprężystości i rozprzężenia. Nie wystarczy przykleić cienką piankę akustyczną — ona pochłania dźwięki powietrzne, ale nie zatrzyma drgań konstrukcyjnych. Trzeba zbudować dodatkową warstwę: szkielet z profili ustawiony w niewielkiej odległości od ściany, wełna mineralna o dużej gęstości wypełniająca całą przestrzeń, a na końcu płyta gipsowo-kartonowa o podwyższonej masie. Ważne, żeby profil nie dotykał bezpośrednio ściany — podkładki z materiału sprężystego pod profilem ograniczają przenoszenie drgań.
Wentylatory wybieraj według łożyska i średnicy. Duży, wolnoobrotowy wentylator przepchnie tyle samo powietrza co mały szybki, ale ciszej. Łożysko magnetyczne lub fluid dynamiczne jest trwalsze i cichsze od prostego ślizgowego. Zwróć uwagę na sposób montażu: wentylatory przykręcane na sztywno przenoszą drgania na blachę, która działa jak membrana. Silikonowe kołki lub podkładki tłumiące załatwiają sprawę taniej niż wymiana całego zestawu.
Obudowa to rezonator. Blachy o grubości poniżej milimetra łatwo wpadają w drgania, zwłaszcza gdy w środku pracują dyski talerzowe. Wybieraj konstrukcje z blachą o większej grubości, matami bitumicznymi na panelach bocznych i gumowymi elementami pod dyskami. Jeśli obudowa już jest, dołóż maty wygłuszające na ściany boczne i górę, ale nie zakrywaj otworów wlotowych — dławienie przepływu podniesie temperatury i zmusi wentylatory do szybszej pracy, czyli do większego hałasu. To najczęstszy błąd przy wygłuszaniu.