W małym mieszkaniu sprawdza się zasada: rzeczy dla gości nie mogą zajmować więcej niż jedno miejsce. Wybierz szafkę nocną, górną półkę w przedpokoju albo skrzynię, która służy jako ława. Jeśli masz pralkę, nad nią można powiesić płytką szafkę – zmieszczą się tam ręczniki i pościel. Pamiętaj, żeby przed każdym przyjazdem gościa przewietrzyć pościel i sprawdzić, czy nic nie zginęło. Nie trzymaj zapasów na zapas – jeden komplet na osobę wystarczy. Jeśli gość zostaje dłużej, powiedz mu, gdzie ma odkładać swoje rzeczy, żeby nie rozkładał ich po całym mieszkaniu.
Liczba talerzy potrzebnych na przyjęcie w małym mieszkaniu zależy przede wszystkim od liczby gości, liczby dań i tego, czy planujesz podawać potrawy na raz, czy w kilku turach. W praktyce przyjmuje się, że na każdą osobę potrzebne są dwa talerze: jeden na danie główne, drugi na deser lub przekąski. Jeśli w menu są zupy, dochodzi trzecie naczynie na każdą osobę. Przy ośmiu gościach i dwóch daniach wystarczy więc szesnaście talerzy, ale pod warunkiem że nie przewidujesz dokładek z tego samego talerza.
Kable, przedłużacze, ładowarki i kontakty to kolejny punkt na liście. Powkładaj zaślepki do gniazdek w zasięgu dziecka, a luźne przewody zepnij lub schowaj za meble. Uważaj na ciężkie przedmioty na niskich półkach — książki, doniczki, głośniki — bo dziecko podciąga się przy meblach i ściąga je na siebie. Meble, które mogą się przewrócić, najlepiej tymczasowo zablokować albo odsunąć od ściany w taki sposób, by nie dawały oparcia do wspinania. Jeśli masz zwierzę, zamknij kuwetę, miskę z jedzeniem i drapak w osobnym pokoju — roczne dziecko nie rozumie, że kot może drapnąć, a pies może bronić jedzenia.
Warto też ustalić, czy potrawy będą podawane na wspólnych półmiskach, czy nakładane od razu na talerze gości. W pierwszym przypadku każdy potrzebuje tylko jednego talerza na danie główne i jednego na deser. W drugim — talerze trzeba wymieniać częściej, więc zapas musi być większy. Przyjęcie w formie bufetu w małym mieszkaniu zwykle wymaga mniej talerzy niż obsługa przy stole, bo goście sami decydują, kiedy i co nałożą.
Najważniejsze to nie gromadzić rzeczy dla gości w miejscach, które na co dzień przeszkadzają. Zamiast tego wykorzystaj przestrzeń, która i tak jest pusta: pod łóżkiem, w walizce, na górnej półce. Ustal jedno miejsce i trzymaj się go. Dzięki temu w razie niespodziewanej wizyty nie będziesz biegać po mieszkaniu w poszukiwaniu czystego ręcznika.
Rośliny doniczkowe to częsty problem. Niektóre popularne gatunki są trujące po zjedzeniu liścia. Jeśli nie masz pewności, przestaw doniczki na parapet albo do pokoju, do którego dziecko nie wejdzie. Podobnie z zabawkami starszego rodzeństwa: małe elementy, kulki, magnesy i baterie guzikowe są niebezpieczne. Bateria guzikowa utknięta w przełyku działa jak oparzenie i wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej, więc nie zostawiaj jej nigdzie w zasięgu rąk.
Policz dania, nie gości Najczęstszy błąd to liczenie talerzy tylko według liczby osób. Tymczasem kluczowe jest to, ile razy gość będzie potrzebował czystego talerza. Jeśli podajesz przystawkę, zupę, danie główne i deser, każdy uczestnik zużyje od trzech do czterech talerzy. W małym mieszkaniu lepiej zaplanować menu tak, aby ograniczyć liczbę dań wymagających osobnego naczynia. Zamiast czterech dań podaj dwie większe przekąski i jedno danie główne — wtedy liczba talerzy spada niemal o połowę.
Typowy błąd to trzymanie rzeczy dla gości w łazience. Wilgoć i brak przewiewu sprawiają, że ręczniki zaczynają śmierdzieć stęchlizną, a kosmetyki się psują. Podobnie jest z rzeczami na balkonie, jeśli jest nieogrzewany – zimą pościel nasiąknie wilgocią. Kolejny błąd to pakowanie wszystkiego w jeden wielki karton i wstawianie go do przedpokoju. Zajmuje przejście i irytuje domowników. Lepiej podzielić rzeczy na kategorie: pościel do jednego pojemnika, ręczniki do drugiego, drobiazgi do mniejszego pudełka.
Co zrobić, gdy gość przyjeżdża rzadko Jeśli goście pojawiają się kilka razy w roku, nie trzymaj dla nich osobnej szafy. Zamiast tego przygotuj jeden zestaw, który łatwo schowasz. Pościel, ręcznik, szczoteczka i kosmetyczka w jednej torbie zajmują mniej miejsca niż rozłożone na półkach. Torbę wciśnij na górną półkę w szafie, do kosza na pranie albo do walizki, która i tak stoi bezczynnie. To ostatnie rozwiązanie bywa najlepsze: walizka i tak zabiera miejsce, więc niech przynajmniej służy jako pojemnik.
Łazienka to drugi newralgiczny punkt. Zanim gość pójdzie spać, pokaż mu, gdzie są ręczniki, gdzie odkłada się brudne, jak działa prysznic i gdzie jest papier toaletowy. Przygotuj zapasowy ręcznik i szczoteczkę, jeśli nie ma swojej. Ustal, kto wchodzi do łazienki rano pierwszy, żeby nie było kolejki. Wieczorem nie zostawiaj w łazience rzeczy, które mogą przeszkadzać – kosmetyków, ubrań, mokrych ręczników.