Malowanie zacznij od wałka z krótkim włosiem i kuwety z kratką. Farbę rozcieńczaj tylko wtedy, gdy producent tak zaleca. Nakładaj ją pasami, wałkiem w kształcie litery W, a potem wyrównaj pasy prostymi ruchami. Ważne, by nie malować jednego miejsca w kółko — to zostawia smugi. Narożniki i miejsca przy ścianach rób pędzlem lub małym wałkiem, zanim wejdziesz z dużym wałkiem na środek. Maluj przy zamkniętym oknie, by farba nie wysychała zbyt szybko, ale po skończeniu wywietrz pomieszczenie.
Zacznij od zmycia sufitu. Ciepła woda z mydłem lub płynem do naczyń usuwa kurz, tłuszcz z kuchni i resztki kredy. Do mycia używaj gąbki lub szmatki, a nie druciaka. Jeśli stara farba łuszczy się pod palcami, zeskrob ją szpachelką i zmyj resztę. Zacieki po zalaniu pomaluj najpierw farbą izolującą, bo zwykła emulsja ich nie przykryje — po kilku dniach wyjdą z powrotem. Grzyba czy pleśni nie zamaluj: usuń go środkiem przeciwgrzybiczym, wysusz pomieszczenie i dopiero wtedy maluj.
Najczęstsze błędy to malowanie bez gruntu, nakładanie zbyt cienkiej warstwy i malowanie w zbyt wysokiej temperaturze. Druga warstwa powinna być nałożona po wyschnięciu pierwszej, zwykle po kilku godzinach — nie od razu, bo zedrzesz to, co już pomalowałeś. Nie zapomnij o zabezpieczeniu podłogi folią i mebli, a także o taśmie malarskiej na ścianach. Jeśli sufit ma pęknięcia, zaszpachluj je i przeszlifuj, zanim zaczniesz malować. Pamiętaj też o własnym bezpieczeństwie: stabilne rusztowanie lub drabina, okulary i czapka ochronna to podstawa.
Materiał dobiera się do warunków, nie do mody. MDF sprawdzi się w suchych pomieszczeniach, ale spuchnie w łazience. PVC jest odporny na wilgoć i łatwy w cięciu, jednak mało sztywny — na dłuższych odcinkach faluje. Drewno jest trwałe i można je polerować, ale wymaga więcej pracy przy cięciu i malowaniu. Listwy z tworzywa z elastycznym rdzeniem dobrze przylegają do krzywych ścian, natomiast sztywne mogą odstawać na nierównościach. Wysokość listwy dopasuj do wysokości pomieszczenia — w niskich pokojach lepiej sprawdzają się niższe profile.
Malowanie sufitu w bloku wygląda na prostą robotę, dopóki nie staniesz pod nim z wałkiem i nie zobaczysz, że farba nie kryje, a stare zacieki wychodzą na wierzch. Problemem nie jest samo malowanie, lecz przygotowanie podłoża. Sufity w blokach z lat 60.–80. mają zwykle warstwę starej farby klejowej lub emulsyjnej, czasem kredę, a nierzadko ślady po zalaniach sąsiada. Jeśli tego nie sprawdzisz, nowa farba odpadnie płatami albo przebije przez nią rdzawy lub żółty ślad.
Montaż zacznij od sprawdzenia poziomu podłogi. Wyspa stoi na nóżkach regulowanych, ale jeśli różnica w poziomie przekracza kilka milimetrów, blat będzie pracował i pękał na łączeniach. Najpierw ustaw korpus, wypoziomuj, dopiero potem skręcaj z blatem. Blat kamienny lub spiek kwarcowy montuj na klej i łączniki mechaniczne, nie tylko na silikon. Pamiętaj o dylatacji przy ścianie i przy podejściu do instalacji — blat nie może być sztywno dociśnięty do nieruchomych elementów. Typowy błąd to montaż wyspy przed podłączeniem instalacji i zamurowanie dostępu do zaworów. Zrób rewizję w cokole albo w bocznej ściance, żeby w razie awarii nie demontować całej zabudowy.
Wsporniki przykręcasz do ściany, nie do półki Najczęstszy błąd to przykręcenie wsporników do półki, a potem „przyłożenie” całości do ściany i wkręcenie dwóch kołków. Regał musi być zmontowany w odwrotnej kolejności: najpierw mocujesz szyny lub wsporniki do ściany, sprawdzasz poziomnicą, czy są w jednej linii, dopiero potem nasuwasz półki. Różnica kilku milimetrów na długości dwóch metrów jest widoczna gołym okiem i psuje cały efekt. Poziomica przykładana do samej półki kłamie, bo półka może być zwichrowana — przykładaj ją do szyny nośnej.
Po skończeniu zostaw farbę do pełnego wyschnięcia — zwykle dobę. Dopiero wtedy ustaw meble i wietrz pomieszczenie. Dobrze przygotowany i pomalowany sufit wytrzyma wiele lat, a kolejne malowanie będzie znacznie łatwiejsze, bo podłoże będzie równe i zagruntowane.
Wyspa kuchenna wygląda dobrze tylko na zdjęciach z katalogów. W rzeczywistym mieszkaniu najczęściej psuje ją jeden błąd: zbyt mały odstęp od zabudowy wokół ścian. Zanim cokolwiek zamówisz, odmierz taśmą przejścia. Minimum to 90 cm między blatem wyspy a blatem szafek po każdej stronie, po której będziesz chodzić. Jeśli wyspa ma być dwustronna, czyli dostępna z dwóch stron, potrzebujesz dwóch takich przejść. Przy 80 cm da się przejść, ale otwarte drzwi zmywarki lub piekarnika zablokują ruch. Przy 70 cm wyspa staje się przeszkodą, a nie pomocą.
Gładź gipsowa to warstwa, która wygląda solidnie, ale w rzeczywistości jest cienka i krucha. Jej zadaniem jest wykończenie podłoża, a nie przenoszenie obciążeń. Dlatego montaż półki pływającej bez wiercenia jest możliwy tylko wtedy, gdy ciężar rozłoży się na dużej powierzchni i nie będzie działać na wyrwanie. Najczęstszy błąd to potraktowanie gładzi jak betonu i przykręcenie wspornika krótkimi wkrętami — takie rozwiązanie runie po pierwszym obciążeniu.